Telefon

+48 796 634 443

Email

sz.budnik@o2.pl

Godziny otwarcia

pon. - pt.: 8:00 - 18:30

Boli kark, mimo że nie doszło do żadnego urazu. Plecy stają się sztywne po kolejnym intensywnym dniu w pracy. Barki są stale uniesione, szczęki mimowolnie zaciśnięte, a napięcie w ciele nie znika nawet wtedy, gdy teoretycznie przychodzi czas na odpoczynek. Czy za te objawy może być odpowiedzialny stres? Potocznie mówi się, że ,,stres odkłada się w mięśniach’’. Ile jest w tym prawdy?

Przeczytaj również: Czy długie stanie jest zdrowsze niż siedzenie?

Spis treści: 

Stres nie kończy się w głowie. Jak reaguje cały organizm?

Organizm człowieka nieustannie ocenia otoczenie i reaguje na bodźce, które mogą wymagać zwiększonej mobilizacji. W sytuacji zagrożenia uruchamia więc mechanizmy przygotowujące ciało do działania. Zmienia się aktywność autonomicznego układu nerwowego i wzrasta gotowość do reakcji. Ponadto organizm koncentruje zasoby na tym, co w danym momencie uznaje za najważniejsze.

Problem pojawia się wtedy, gdy stan mobilizacji nie jest krótkotrwały. Jednorazowy stres jest naturalnym elementem życia. Organizm został stworzony do reagowania na zmieniające się warunki. Trudność zaczyna się wtedy, gdy presja, przeciążenie psychiczne, brak odpoczynku i napięcie emocjonalne utrzymują się przez wiele tygodni. W takiej sytuacji ciało przez długi czas może funkcjonować w stanie zwiększonej gotowości, a to nie jest dla niego dobre.

Dlaczego podczas stresu napinamy mięśnie?

Napięcie mięśniowe jest zjawiskiem naturalnym i niezbędnym do funkcjonowania. Mięśnie nigdy nie są całkowicie „wyłączone”. Nawet podczas spoczynku występuje określony poziom aktywności, który pozwala utrzymać postawę i przygotować ciało do ruchu.

Jednakże sposób regulacji tej aktywności pod wpływem stresu może się zmieniać. Człowiek znajdujący się w stanie napięcia często zaczyna wykonywać ruchy mniej swobodnie. Barki mogą unosić się ku górze, szyja staje się bardziej usztywniona, oddech płytszy, a mięśnie mogą pozostawać aktywne dłużej, niż jest to konieczne do wykonania konkretnego zadania. Jeżeli taki wzorzec staje się dominującym sposobem funkcjonowania, organizm zaczyna pracować mniej ekonomicznie.

Wyobraźmy sobie osobę, która przez wiele godzin pracuje przy komputerze. Sama pozycja siedząca nie musi automatycznie prowadzić do bólu. Problem może jednak pojawić się wtedy, gdy przez większość dnia ciało pozostaje w mało zmiennym ustawieniu, a dodatkowo osoba pracuje pod presją czasu, oddycha płytko i mimowolnie utrzymuje zwiększone napięcie w obrębie barków oraz szyi.

Przewlekły ból to nie zawsze problem uszkodzonych mięśni

Intensywność bólu nie zawsze odpowiada bezpośrednio stopniowi uszkodzenia tkanek. Przy przewlekłym bólu ta kwestia jest znacznie bardziej złożona. Układ nerwowy nie działa bowiem jak prosty czujnik, który automatycznie przekazuje do mózgu informację: „tkanka jest uszkodzona, więc musi boleć”. Ból jest doświadczeniem powstającym w wyniku przetwarzania wielu informacji. Znaczenie może mieć stan tkanek, ale również:

  • wcześniejsze doświadczenia bólowe,
  • poziom stresu,
  • jakość snu,
  • zmęczenie,
  • emocje,
  • poczucie bezpieczeństwa oraz 
  • przekonania dotyczące własnego ciała.

Z tego powodu dwie osoby z podobnym obrazem klinicznym mogą odczuwać zupełnie inne nasilenie dolegliwości.

Jak fizjoterapia pomaga w bólu związanym z przewlekłym napięciem?

Fizjoterapia Poznań w tym kontekście może pełnić kilka różnych funkcji.

Pierwszą jest dokładna ocena problemu. Pacjent z bólem karku nie zawsze potrzebuje tego samego postępowania co osoba z bólem odcinka lędźwiowego, nawet jeśli obie dolegliwości nasilają się w okresie stresu.

Fizjoterapeuta analizuje wtedy sposób wykonywania ruchu, zakresy ruchomości, tolerancję obciążenia, siłę, kontrolę motoryczną i reakcję organizmu na aktywność. Następnie może dobrać metody odpowiadające konkretnemu problemowi.

W zależności od sytuacji fizjoterapia może obejmować pracę manualną, ćwiczenia terapeutyczne, stopniowe zwiększanie aktywności, reedukację ruchową oraz edukację dotyczącą mechanizmów bólu i zarządzania obciążeniem. Najważniejsze jest jednak długoterminowy cel – zwiększenie samodzielności i poprawa zdolności organizmu do radzenia sobie z codziennymi wymaganiami.

Masaż a napięcie mięśni

Masaż jest jedną z najczęściej wybieranych metod przez osoby odczuwające stres i napięcie mięśniowe. Nie bez powodu. Po masażu wiele osób odczuwa wyraźną ulgę i większą swobodę ruchu związaną z subiektywnym rozluźnieniem.

Warto jednak dokładnie wyjaśnić, jak można rozumieć ten efekt. Popularne przekonanie mówi, że masaż mechanicznie „rozbija zrosty”, „usuwa toksyny” albo trwale zmienia napięcie mięśni poprzez ich fizyczne rozluźnienie.

Współczesne dane nie pozwalają jednak tak jednoznacznie opisywać mechanizmu działania masażu. Badania dotyczące bezpośredniego wpływu technik masażu na sztywność struktur mięśniowo-ścięgnistych nie potwierdzają prostego mechanicznego modelu, według którego masaż natychmiast i konsekwentnie „rozluźnia” tkanki poprzez trwałą zmianę ich właściwości mechanicznych.

Nie oznacza to natomiast, że masaż nie działa.

Dotyk jest bodźcem odbieranym i interpretowanym przez układ nerwowy. Kontekst terapii, poczucie bezpieczeństwa, zmniejszenie koncentracji na bólu, czas przeznaczony na odpoczynek oraz doświadczenie samego kontaktu terapeutycznego mogą wpływać na odczuwanie dolegliwości. Masaż może więc zmieniać przede wszystkim sposób, w jaki pacjent odczuwa swoje ciało i ból, a niekoniecznie „naprawiać” tkankę w dosłownym, mechanicznym znaczeniu.

Dlaczego potrzebne jest indywidualne podejście?

Dwie osoby mogą powiedzieć dokładnie to samo: „boli mnie kark ze stresu”. Jedna z nich może mieć problem związany przede wszystkim z wielogodzinną pracą w jednej pozycji i brakiem aktywności. Druga może bardzo intensywnie regularnie trenować, ale nie regenerować się wystarczająco.

Objaw jest podobny. Mechanizm może być zupełnie inny.

Dlatego proces fizjoterapeutyczny rozpoczyna się od oceny konkretnego człowieka, a nie od automatycznego zastosowania tej samej techniki. W przypadku przewlekłego bólu warto analizować:

  • charakter i czas trwania dolegliwości,
  • sytuacje, w których ból się nasila lub zmniejsza,
  • poziom aktywności fizycznej,
  • tolerancję na konkretne obciążenia,
  • jakość snu i regeneracji,
  • sposób wykonywania ruchu,
  • poziom stresu i jego wpływ na codzienne funkcjonowanie,
  • wcześniejsze doświadczenia związane z bólem i urazami.

Taka analiza pozwala lepiej dopasować terapię i uniknąć sytuacji, w której każdy pacjent otrzymuje identyczny zestaw zabiegów.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *